Wracam do polskich Tatr kiedy tylko mogę. Z oczywistych powodów (serce ale to czekające na przeszczep) tęskni za tym klimatem. Zapachem, dźwiękiem płynącego potoku. Chłodem poranka. Drogą do miejsca które znam ale wracam do niego kiedy tylko mogę. Niestety. Póki co, tylko marzenia.


